Cześć! Mam na imię Katarzyna. Jestem fotografką i studentką dziennikarstwa. Kiedyś chciałam zostać Virginią Woolf, ewentualnie archeologiem. Póki co – zostałam kimś na pograniczu zawodów.

Lubię dbać o siebie, choć wyrosłam w przekonaniu, że uroda to temat błahy i niepoważny, że ogranicza się do kolorowych mazidełek i patrzenia w lustro. Tymczasem to żaden wstyd ani próżność!

Myślę, że uroda jest na zewnątrz i w środku. To treściwy krem do twarzy i dobre jedzenie. To dobre nawyki, fałdki na brzuchu, to posadzić bazylię na parapecie. To dwudniowy wypad nad morze i czerwona szminka, której nigdy nie noszę. To nie dać się zwariować.

Czasem gotuję. Gotuję, bo jem. W kuchni też cenię normalność. Bez gadki o najszczęśliwszych jajkach w Polsce, znoszonych przez kury z małych gospodarstw otoczonych bieszczadzką knieją. Nie widziałam w Bieszczadach ani jednej kury biegającej samopas po dzikiej łące. A może po prostu nie wierzę w niektóre bajki?


Chcesz nawiązać ze mną współpracę? Spytać o coś? Pisz śmiało!

whatisupkatie@gmail.com

Share
Tweet
Pin
Share