O MOJEJ SKÓRZE - HAPPY SKIN TAG


Koszmar suchych skórek i wypryski, uczucie naciągnięcia, rozszerzone pory, pieczenie, swędzenie, szorstkość, niezadowolenie - z tym generalnie wiąże się posiadanie suchej, wrażliwej cery ze skłonnością do humorów. Walczy się z jednym problemem, narażając się na wystąpienie drugiego. Hiper natłuszcza się skórę, a potem ups! Zaskórniki! O tym właśnie dzisiaj, przy okazji tagu. Happy Skin Tag to wędrujący po blogach łańcuszek, moim zdaniem bardzo pomocny. Odpowiadając na kilka pytań opiszę Wam swoją skórę – a więc przedmiot wszelkich eksperymentów pielęgnacyjnych na blogu. Skupię się głównie na skórze twarzy, bo to z nią mam najwięcej problemów. Myślę, że dzięki temu łatwiej będzie przekuć moje opinie o kosmetykach na Wasze potrzeby. Zaczynamy!


Jak opisałabyś swoją skórę?
Najtrafniej – jako skórę suchą, wrażliwą i delikatną, ze skłonnością do zapychania i trudno gojącymi się rankami po wypryskach.
Z jakimi problemami boryka się Twoja skóra?
Myślę, że problemem są głównie rozszerzone pory, zatykające się w reakcji na część kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych. Mam wybredną cerę, łatwo ją przeładować silikonem i olejami, trudniej zagoić po fakcie... Wyciskanie nie wchodzi w grę - mam kruche naczynka, więc z małego pryszcza łatwo zrobić duży i krwawy ślad na twarzy. Do tego dołożyłabym ściągnięcie, które pojawia się po użyciu niektórych środków myjących, skóra na twarzy potrafi wręcz zbieleć z suchości, piec i szczypać. Także bez forsownego mycia.
Jaki jest najdziwniejszy składnik w pielęgnacji, którego użyłaś?
Myślę, że był to nietoksyczny klej do papieru w płynie. Eksperymentowałam z domową maską na wągry, w której skład wchodził aktywny węgiel i klej. Swego czasu na amerykańskim YouTube wszyscy czyścili tym pory, zapowiadało się łatwo i przyjemnie, a co ważniejsze - miało być skutecznie. Internet jednak nie zawsze ma rację i coś nie wyszło. Nie dość, że maska nie chciała się oderwać, to zmyć też nie, a na koniec zafarbowała umywalkę i każdy pojedynczy por skóry na czarno. Uwierzcie, nie byłam z siebie dumna.
Opisz swoją pielęgnację z pięciu słowach
Mniej znaczy więcej, również tutaj!
Podziel się swoją najlepszą wskazówką dotyczącą pielęgnacji skóry.
Ucz się siebie – nie poprzestawaj na tym, co na temat pielęgnacji mówią koleżanki, blogerki i cały Internet. Każda skóra jest inna, pamiętaj - dla jednego bubel, dla innego skarb.

Twoje rady na promienną i zdrową cerę.
Mniej makijażu = lepiej dla skóry. Ona musi oddychać! Gdy zdarza mi się zobaczyć bez makijażu osobę, która na co dzień nakłada grubą warstwę ciężkiego podkładu, nosi go kilkanaście godzin dziennie, przez lata - jej cera wydaje się zmęczona i taka… biedniutka, osłabiona. Podkreślanie urody jest super, ale wszystko z umiarem. :)
Jak wygląda krok po kroku twoja pielęgnacja?
Na to pytanie odpowiadam wyczerpująco w poście dotyczącym codziennej pielęgnacji. Podstawy zawsze są takie same – mydło, tonik, krem i olej. :)

To byłoby na tyle. Jeśli macie dodatkowe pytania, na które mogłabym odpowiedzieć w tym miejscu - koniecznie piszcie w komentarzach. Mam nadzieję, że macie się dobrze! Buziaki!



1 komentarz:

  1. Chyba mam podobną skórę do Twojej.. ostatnio jednak dodatkowo łapie mnie coraz więcej alergii i uczuleń, przez co faktycznie kultowe zachwalane przez wszystkich kosmetyki naturalne u mnie bardzo często powodują podrażnienia :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 What's up Katie! , Blogger